Koniec marzeń

28 stycznia 1986 roku prom kosmiczny Challanger eksplodował niemal zaraz po starcie. Oznaczało to uziemienie lotów na długi czas, a przy tym koniec projektów cywilnych lotów kosmicznych w kosmos. Do tej pory cywilów na orbitę zabierali jedynie Rosjanie, ale jedynie w rakietach jednorazowych. Porzucili oni projekty swojego promu, Burana, gdyż był za drogi, podobnie jak europejski Hermes.

Obecnie trwają prace budowlane na stacji kosmicznej Alfa, do których potrzebne są wahadłowce, ale już niedługo zostaną one zakończone, a wówczas obsługę techniczną i dostawę surowców będą mogli zająć się Rosjanie.

Z promami, jak z każdym nowym wynalazkiem, nadzieję wiązali również wojskowi. Chodziło o wynoszenie w przestrzeń kosmiczną ciężkich satelitów szpiegowskich, jednak po katastrofie Challangera istniała zbyt duża możliwa strata wartego kilkaset milionów dolarów sprzętu, więc z pomysłu się ostatecznie wycofano.

1 lutego 2003 roku doszło do katastrofy promu Columbia. Na ekranach zamiast opadającego statku kosmicznego pojawiła się ognista kula. Po tej katastrofie NASA znalazła się pod ogniem krytyki. Zaczęto się poważnie zastanawiać jak długo jeszcze można ciągnąć eksploatację sprzętu, którego konstrukcja sięga połowy lat 70? Ciężko jest nazwać podbojem kosmosu to, co się obecnie dzieje – miliardy dolarów są topione bez sensu, przynajmniej takie można odnieść wrażenie. Co ciekawe – po katastrofie prasa donosiła, że w związku z oszczędnościami, części do wahadłowców kupowano w… internecie. Od razu przychodził na myśl obrazek, kiedy przed jednym z lotów promu zaciął się właz do promu i należało naprawić. Trwało to kilkanaście godzin, bo w całym ośrodku lotów im. Kennedy’ego nie można było znaleźć elektrycznego śrubokręta. Było by to śmieszne, gdyby nie to, że jest tragiczne. Polecam programy na Discovery Science – można się tam dowiedzieć sporo o amerykańskim programie lotów kosmicznych.

Obecnie na świecie istnieją 3 sprawne, gotowe do użytku promy kosmiczne: Discovery (rok produkcji: 1984), Atlantis (1985) i Endeavour (1991).